Eksperyment z iOS 8

Podczas wczorajszych zakupów, w sklepie na dziale ze smartfonami, próbowałem sobie zwizualizować rozmiar nowego iPhone’a. Brałem do ręki kolejne modele telefonów i naszła mnie myśl, że fajnie byłoby mieć dwa zsynchronizowane ze sobą iPhone’y, które mógłbym używać zamiennie. Taka opcja w pełni uzasadniałaby powstanie tzw. „dużego iPhone’a”, który mógłbym nosić m.in. do pracy. Natomiast mniejszego, bardziej poręcznego, mógłbym używać podczas bardziej aktywnego spędzania czasu. Hmm, ale jest jeden warunek. Chciałbym, aby taka przesiadka z telefonu na telefon była jak najmniej odczuwalna. Rozumiem, że nie obejdzie się bez przekładania karty SIM (choć mogłoby obejść się i bez tego), ale cała reszta mogłaby się synchronizować sama w czasie rzeczywistym. W tym miejscu mnie oświeciło – przecież iOS 8 został właśnie do tego stworzony!

Do tej pory iCloud umożliwiał synchronizowanie kontaktów, kalendarzy, wiadomości iMessage, danych w aplikacjach, jak również muzyki poprzez usługę iTunes Match. To jednak nie była pełna synchronizacja i rozwinięciem tego jest nowa wersja systemu iOS, która poza wyżej wymienionymi dodaje synchronizację m.in. SMSów, czy możliwość odbierania połączeń telefonicznych na iPadzie i Maku. Jak również możliwość przechowywania wszystkich zdjęć w iCloudzie, co czyni telefon czy tablet terminalem, poprzez który uzyskujemy dostęp do danych znajdujących się w chmurze. Ten trend potwierdza wprowadzenie nowej funkcji Handoff, która umożliwia proste przenoszenie się z pracą pomiędzy wieloma urządzeniami. W momencie, gdy zaczniemy pisać maila na komputerze i z jakiegoś powodu musimy nagle wyjść z domu, to bardzo łatwo możemy dokończyć jego pisania na iPhone.

W kontekście tych wszystkich zmian zacząłem się zastanawiać, czy będzie możliwe odbieranie połączeń telefonicznych nie tylko na dodatkowym urządzeniu, ale również na drugim iPhonie podłączonym do tego samego konta.

Po powrocie do domu postanowiłem wykonać mały eksperyment. W tym celu na dwóch iPhone’ach i iPadzie zainstalowałem najnowszą betę iOS 8. Wszystkie urządzenia podłączone były do mojego konta iCloud, a w telefonach znajdowały się dwie różne karty SIM. iMessage i Facetime na wszystkich urządzeniach rozpoznały oba numery. Następnie poprosiłem ojca, żeby zadzwonił na pierwszy, a następnie na drugi numer.

Ciekawy byłem, które urządzenia zadzwonią. Niestety w obu przypadkach zadzwonił jeden iPhone oraz iPad. Kolejnym testem było wysłanie SMSa na każdy z numerów. W tym przypadku synchronizacja przebiegła pomyślnie i SMS ukazał się na każdym z urządzeń. W przypadku iPada w ustawieniach można było wybrać z którego numeru chcemy odpowiedzieć. Na iPhone’ach odpowiedź była wysyłana z znajdującej się wewnątrz karty SIM.

Pewnie zastanawiacie się dlaczego mój eksperyment się nie powiódł. Ja dopiero po jego wykonaniu uświadomiłem sobie, że nie miał prawa się powieść. Na chwilę obecną funkcja odpowiedzialna za przekazywanie połączeń w przypadku iOSa na iPhone, pracuje w trybie serwera. Oznacza to, że iPhone jedynie udostępnia innym urządzeniom przychodzące połączenia, natomiast klientami są iPady i Maki. iPhone nie jest w stanie jednocześnie pełnić roli serwera i klienta. Z technicznego punktu widzenia jest to możliwe i zastanawiam się, czy Apple kiedykolwiek zdecyduje się na udostępnienie takiej możliwości.

Z mojego punktu widzenia byłoby to świetne posunięcie biznesowe, wydaje mi się, że jest wiele osób, które chciałby naprzemiennie używać „kilku” iPhone’ów, choćby o kolorach pasujących do ubioru w danym dniu. Do pełni szczęścia musieliby zezwolić na przekierowywanie takich połączeń, poza tą samą sieć Wifi, tzn. również poprzez 3G bądź LTE.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*