Internet tymczasowy we Wrocławiu

Ten rok rozpoczynam od dużych zmian. Przed samymi świętami przeprowadziłem się już docelowo do Wrocławia. Pod nowym adresem na chwilę obecną nie mam internetu stacjonarnego. Na szczęście trwają już negocjacje z operatorem i liczę, że wkrótce będę miał światłowód. Do tego czasu jestem zmuszony do korzystania z internetu mobilnego.

Od wielu lat mam telefon w Orange, więc początkowo używałem hotspotu osobistego. Niestety dość szybko wyczerpałem miesięczny limit 2 GB, choć transfery były dość mizerne – średnio oscylowały w granicach 3-5 Mbps. Oczywiste było, że muszę rozejrzeć się za czymś innym. Jako, że jestem w dużym mieście, to naturalnie chciałem sprawdzić jak będzie działało LTE, które we Wrocławiu na chwilę obecną jest dostępne tylko w Plusie i Playu.

Playa od zawsze uważałem za obciachowego operatora i nigdy nie traktowałem poważnie, chociażby ze względu na limitowanie prędkości internetu, więc najpierw postanowiłem dać szansę Plusowi. Niestety okazało się, że mapka zasięgu na ich stronie nie oddaje stanu faktycznego. Z prepaidem Plusa nie udało mi się złapać LTE nawet na balkonie, a osiągi po 3G nie odbiegały praktycznie wcale od tych z Orange.

… okazało się, że LTE w Playu działa bardzo stabilnie 15/5 Mbps, to znacznie więcej niż internet z Dialogu w moim poprzednim mieszkaniu

Nie mając innego wyjścia musiałem przyjrzeć się dokładniej ofercie prepaidowej sieci Play. Najbardziej zainteresowała mnie usługa "Darmowy internet LTE na 30 dni". Po jej aktywacji transfer nie jest naliczany pod warunkiem korzystania z nadajników LTE. Udałem się do najbliższego salonu po starter za 19 zł z kartą microSIM, którą natychmiast wymieniono mi gratis na nanoSIM. Po powrocie do domu okazało się, że LTE w Playu działa bardzo stabilnie 15/5 Mbps, to znacznie więcej niż internet z Dialogu w moim poprzednim mieszkaniu. Natychmiast doładowałem, więc kartę kwotą 30 zł, aby przedłużyć ważność konta i uruchomić nielimitowaną usługę.

Ostatecznie karta Play wylądowała w modemie LTE wpiętym do domowej sieci Wifi. W ciągu 14 dni wykorzystałem ponad 40 GB, swobodnie korzystając ze streamingów i VOD. Play zastrzega sobie w regulaminie, że po przekroczeniu 200 GB może obniżyć prędkość do 2 Mbps. Wygląda na to, że aktywnie korzystając nie powinienem nawet zbliżyć się do tej wartości.

LTE w sieci Play może być alternatywą dla internetu stacjonarnego zwłaszcza tego świadczonego po linii telefonicznej. Niestety obecne limity (poza promocją maksymalnie 50 GB w abonamencie za 99 zł) są moim zdaniem niewystarczające dla aktywnych użytkowników. Z jednej strony oferta Playa miło mnie zaskoczyła brakiem limitów ilościowych, ale z drugiej strony jestem rozczarowany dość drastycznym ograniczeniem przepustowości. Traktuję to tylko i wyłącznie jako połączenie tymczasowe w oczekiwaniu na szybki internet stacjonarny bez limitów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*