Consumer Intelligence Research Partners przeprowadziło ankietę na temat tego co nabywcy nowych telefonów robią ze swoimi starymi telefonami. Z przeprowadzonych badań wynika, że 49% używanych iPhone’ów znajduje nowych właścicieli wszystkich telefonów, które znajdują nowych właścicieli to iPhone’y. Wyniki te są znacznie gorsze w przypadku Androida i Blackberry. Świadczy to o tym, że starsze modele iPhone’a wciąż są bardzo atrakcyjnymi urządzeniami. Taka sytuacja może niepokoić Apple, gdyż duży rynek wtórny z pewnością hamuje w części sprzedaż nowych modeli. Z drugiej strony, dzięki temu liczba użytkowników ekosystemu Apple stale rośnie. W przyszłości wielu nabywców używanych iPhone’ów sięgnie z pewnością po nowe produkty, co w dużej części widać już po znakomitej sprzedaży modelu 4S.
Źródło: allthingsd.com
Gazeta.pl w swoim dziale Technologie opublikowała tekst z serwisu tablety.pl, moją uwagę zwrócił poniższy fragment:
„Udostępnianie połączenia drogą bezprzewodową dla tabletów z telefonów jest bardzo proste w przypadku urządzeń wyposażonych w Androida czy Windows Phone. Problem pojawia się w przypadku iPhone’a, gdyż Apple nie pozwala na jako taki tethering. Jedynie urządzenia z jailbreakiem (odblokowane) mogą być wykorzystane w tym celu. W rzeczywistości nie jest jednak tak źle. Wystarczy aktywować w iPhone usługę modemową i następnie sparować iPada z telefonem za pomocą bluetootha. Drugim rozwiązaniem jest osobisty hotspot Wi-Fi, który również z powodzeniem możemy aktywować w iOS.”
Autor najpierw postraszył jailbreakiem, a później napisał, że jednak da się bez tego. Gazeta.pl nie czyta tekstów, które publikuje?
Sprawa jest prosta – iPhone wcześniejsze niż 4 nie mają tetheringu. iPhone 4 i 4S go mają, ale czasami trzeba zadzwonić do operatora – Orange czy T-Mobile i poprosić o aktywację tej funkcji.
Odnośnie samej decyzji zakupowej to wg mnie nie ma co się zastanawiać i należy wybrać wersję z wbudowanym modemem 3G. Tablet z 3G jest zawsze gotowy do pracy. Doskonale podsumował to Kominek przy okazji recenzji Kindle Fire – „Tylko ktoś, kto nigdy nie miał tabletu, nie rozumie jak bardzo uciążliwy jest brak 3G”.
Z iPhone 4S jestem bardzo zadowolony, ale od premiery słyszy się o różnych mniejszych i większych problemach. Najpierw był problem z baterią – rozładowywała się bardzo szybko. W wersji iOS 5.0.1 problem ten został rozwiązany, ale pojawił się kolejny z „gubieniem” karty SIM. W przypadku starszych kart, telefon tracił z nimi łączność i wymagany był restart.
Dzisiaj przeczytałem, że iPhone 4S ma problem jednostronnej słyszalności z niektórymi połączeniami wychodzącymi. Objawy są takie, że podczas wykonywania połączenia nie słyszymy sygnału wołania, ani rozmówcy, natomiast druga osoba słyszy nas doskonale. Zdarzyło mi się to kilkanaście razy, ale myślałem, że to jakiś problem sieci Orange – przebywam w terenie gdzie zasięg skacze między 3G na 2G – miałem tu wcześniej problemy z zasięgiem po kupnie iPhone 4.
Na oficjalnym forum supportu Apple mnóstwo ludzi opisuje ten problem od samej premiery. Zgłaszają go użytkownicy z całego świata z takich sieci jak Sprint, AT&T, Verizon, Vodafone UK, Vodafone Spain, T-Mobile Poland, Sonera Finland, Comcel Colombia czy Fido Canada. Nie brakuje oczywiście mojej – Orange Poland.
Komentarza ze strony Apple brak. Mam nadzieję, że problem zostanie rozwiązany w następnej wersji iOS. Cóż wpadki zdarzają się najlepszym ;)
Każdy kto używa smartfonów wie, że bateria lubi padać w najmniej odpowiednim momencie. Bez sensu jest nosić ze sobą kabel USB, dlatego też postanowiłem kupić dodatkowe i zostawić je w pracy czy samochodzie.
Na Allegro jest dostępnych mnóstwo aukcji z „oryginalnymi” kablami chińskiego pochodzenia do sprzętu Apple, które według sprzedawców praktycznie się nie różnią od oryginałów. Przed świętami kupiłem 3 kable z przesyłką – wyszły po 8 zł.
Niestety skończyło się na pierwszej próbie podłączenia do iPhone 4S. Zakupione przewody są bardzo podobne do tych od Apple’a, ale końcówka od strony portu docka w telefonie jest wykonana z minimalnie grubszej blaszki. Bardzo ciężko wchodziła i z trudem udało mi się ją wyrwać z iPhone’a. Postanowiłem, że więcej nie będę próbował i ryzykował uszkodzeniem portu w telefonie, bo jego naprawa może kosztować więcej niż kupno oryginalnych kabli. Więcej nie dam skusić się na taką „okazje” i nikomu NIE POLECAM używania tych tanich kabli.
W Wigilię pojawiła się nowa wersja używanego przeze mnie media center XBMC 11.0 „Eden” beta1. Względem poprzedniej wersji (10.1 „Dharma”) poszerzono obsługę napisów, wreszcie odtwarzacz obsługuje tagi do formatowania tekstu, kroju czy kolorów dla formatów MicroDVD/MPL2 czy SRT. Poczyniono również całą masę poprawek dotyczących obsługi Blu-Ray’a, wg changelog‘a można je odtwarzać również bezpośrednio z plików ISO. Najważniejsza zmiana z punktu widzenia użytkownika sprzętu Apple to wbudowana obsługa technologii Airplay, nie potrzeba już – używanych przeze mnie do tej pory – osobnych pluginów. Teraz wszystko jest w kompilowane w XBMC i działa sprawniej – streamingi szybciej się uruchamiają. Działa streamowanie samego audio np. z iTunes, wideo i zdjęć. Brakuje jeszcze tylko wsparcia mirroringu z iPada 2/iPhone 4S.