Gazeta.pl w swoim dziale Technologie opublikowała tekst z serwisu tablety.pl, moją uwagę zwrócił poniższy fragment:
„Udostępnianie połączenia drogą bezprzewodową dla tabletów z telefonów jest bardzo proste w przypadku urządzeń wyposażonych w Androida czy Windows Phone. Problem pojawia się w przypadku iPhone’a, gdyż Apple nie pozwala na jako taki tethering. Jedynie urządzenia z jailbreakiem (odblokowane) mogą być wykorzystane w tym celu. W rzeczywistości nie jest jednak tak źle. Wystarczy aktywować w iPhone usługę modemową i następnie sparować iPada z telefonem za pomocą bluetootha. Drugim rozwiązaniem jest osobisty hotspot Wi-Fi, który również z powodzeniem możemy aktywować w iOS.”
Autor najpierw postraszył jailbreakiem, a później napisał, że jednak da się bez tego. Gazeta.pl nie czyta tekstów, które publikuje?
Sprawa jest prosta – iPhone wcześniejsze niż 4 nie mają tetheringu. iPhone 4 i 4S go mają, ale czasami trzeba zadzwonić do operatora – Orange czy T-Mobile i poprosić o aktywację tej funkcji.
Odnośnie samej decyzji zakupowej to wg mnie nie ma co się zastanawiać i należy wybrać wersję z wbudowanym modemem 3G. Tablet z 3G jest zawsze gotowy do pracy. Doskonale podsumował to Kominek przy okazji recenzji Kindle Fire – „Tylko ktoś, kto nigdy nie miał tabletu, nie rozumie jak bardzo uciążliwy jest brak 3G”.

Od bardzo dawna mam konto na YouTube, regularnie z niego korzystam. Dodaje ulubione kanały do subskrypcji. Od kilku lat nie wyobrażam sobie również przeglądania Internetu bez Google Readera. Nikomu kto zetknął się z kanałami RSS nie muszę mówić o zaletach takiego rozwiązania, mówiąc krótko jest to mega oszczędność czasu.
Dzisiaj przyjaciel Aris zadał mi dzisiaj ciekawe pytanie:
„Czy znam jakiś sposób, aby filmy pojawiające się na subskrybowanych kanałach na YouTube trafiały do Google Readera?„
Na adres feeda subskrypcji danego użytkownika trafiłem bardzo szybko:
http://gdata.youtube.com/feeds/base/users/username/newsubscriptionvideos
w miejscu „username” trzeba wstawić swój login na YouTube.
Jednakże, aby powyższy feed działał wymagane jest upublicznienie swoich subskrypcji. W tym celu przechodzimy do ustawień prywatności, gdzie prawie na samym dole strony w „Ustawienia profilu i działań” trzeba zaznaczyć checkbox przy „Subskrypcje„.
Następnie przechodzimy do Ustawień udostępniania, do sekcji „O jakich działaniach chcę udostępniać informacje?” i zaznaczamy checkbox przy „Zasubskrybowanie kanału„.
Niedawno odbyła się konferencja Apple WWDC. Poza prezentacjami dotyczącymi przyszłości systemów Mac OS X oraz iOS została także przedstawiona usługa iCloud. Do tej pory Apple oferowało płatną usługę MobileMe, która zawierała 20GB przestrzeni na pliki, galerie zdjęć, strony internetowe, pocztę z pushem, kontakty oraz kalendarze. Zapowiedziany iCloud będzie rozszerzeniem tej poprzedniej o synchronizację notatek i miejsce na backupy naszych iUrządzeń, w tym zakresie ma być dostępny w opcji darmowej do 5GB. Za dodatkową opłatą będzie dostępna większa pojemność, a w krajach w których dostępny jest ich sklep z muzyką – będzie można korzystać z iTunes in the Cloud. Usługa ma pozwalać na przechowywanie zakupionej muzyki w chmurze, jeśli posiadamy na dysku płytę, która znajduje się w zasobach iTunes to również zostanie ona dodana do naszej chmury. Działa to na takiej zasadzie, że nowozakupione utwory mogą być dokładnie tak jak aplikacje czy książki, automatycznie pobierane na wszystkie urządzenia Apple, które posiadamy. Niestety nie wierzę w to, aby w najbliższym czasie była ona dostępna w naszym kraju. A sama jej forma nie stanowi dla mnie żadnej atrakcji.
Muzyka w chmurze od Apple ma jak dla mnie kilka OGROMNYCH wad:
Od ponad roku korzystam z ciekawszego rozwiązania – Subsonic. Jest to oprogramowanie napisane w Javie, które możemy uruchomić na komputerze domowym/serwerze, pozwala na streaming muzyki po sieci/internecie poprzez przeglądarkę WWW, bezpośrednio do programów obsługujących Shoutcasta oraz do dedykowanej aplikacji na smartfona. Pozwala na obsługę wielu użytkowników. Dla każdego można określić bitrate z jakim utwory mają być być transkodowane w locie, celem zaoszczędzenia pasma dla połączeń po GSM. System może również automatycznie scrobblować, każdy przesłuchany utwór do Last.fm.
Na iPhone w AppStore dostępne są dwie aplikacje po 3,99 euro – iSub oraz Z-Subsonic. Interfejs pierwszej z tych aplikacji był dla mnie bardziej przyjazny i z niej korzystam na co dzień w drodze do pracy. Integruje się ona z iPhone/iPadem jak natywna aplikacja iPod – można sterować nią z lockscreenu, obsługuje również AirPlay. Podczas jazdy samochodem mój iPhone przełącza się między kolejnymi stacjami bazowymi, a muzyka jest odtwarzana w sposób ciągły po 3G jak również po EDGE’u. W czasie odtwarzania utworu w tle pobierany jest kolejny. W programie można określić ile miejsca chcemy przeznaczyć na cache i czy w momencie jego zapełnienia mają być w pierwszej kolejności usuwane utwory najstarsze czy najrzadziej słuchane. Przy połączeniu Wifi możemy dodać albumy czy playlisty, aby pobrać je hurtem do późniejszego odtwarzania offline.
Program jak dla mnie jest niezastąpiony, gdyż za pośrednictwem Internetu mam zawsze przy sobie swoją całą bibliotekę utworów. W przeciwieństwie do zapowiadanej usługi iTunes in the Cloud nie jestem niczym ograniczany.
Od dwóch tygodni magazyn Przekrój zmienił się zupełnie, wydanie papierowe zostało ograniczone do minimum, postawiono głównie na wersję elektroniczną rozszerzoną o treści multimedialne. Dostęp do artykułów dostępny jest przez przeglądarkę WWW oraz aplikację na iPada i wymaga wykupienia subskrypcji (tygodniowo 3,69 zł).
W celach promocyjnych udostępniono możliwość dostępu za pomocą kodów ważnych początkowo 7, a obecnie 30 dni, które można uzyskać pod adresem http://www.przekroj.pl/promocja.
Dzisiaj przypadkowo odkryłem lukę w tym systemie promocyjnym dla dostępu przez przeglądarkę WWW.
Otóż w chwili obecnej nie ma limitów ilości wysłanych kodów per adres email. Wielokrotnie korzystając z formularza na ich stronie, otrzymujemy kolejne kody.
Po zalogowaniu na wcześniej utworzone konto w serwisie WWW, na zakładce Abonament jest opcja za pośrednictwem której możemy wpisać otrzymany kod promocyjny lub zakupiony poprzez aplikację na iPada.
Użycie kolejnego kodu przedłuża ważność naszej subskrypcji i dotyczy to również kodów promocyjnych – każdy o 30 dni. W taki sposób zbierając kilka-kilkanaście takich kodów na zapas, użytkownik jest w stanie przedłużyć sobie subskrypcję na wiele miesięcy za darmo.
Błąd ten występuje w wersji WWW, w przypadku iPada po wprowadzeniu jednego kodu nie da się użyć kolejnego do czasu wygaśnięcia poprzedniego. Możliwe, że Przekrój nie ustalił daty ważności kodów i generując sobie mnóstwo kodów promocyjnych będzie można korzystać za darmo również z aplikacji iPadowej przez wiele miesięcy za darmo.
Wysłałem do nich informację o odkrytej przeze mnie luce na ich redakcyjny adres email. Wierzę, że „problem” zostanie szybko rozwiązany. Nowa forma tygodnika jest bardzo atrakcyjna, cieszy mnie, że tradycyjna prasa przechodzi w końcu cyfrową rewolucję. Zastanawiam się też nad wykupieniem dla iPada subskrypcji- która przy płatności za cały rok z góry kosztuje jedynie 100 zł.
Jakiś czas temu Facebook zmienił nieco sposób działania buttonów Like (Lubię to) na stronach. Obecnie przypominają one dawny Share (Udostępnianie). W przypadku Share buttona można było wybrać z jakim obrazkiem chcemy opublikować link. W przypadku Like buttona muszą być one określone w nagłówku HTMLa, gdyż inaczej są wybierane losowo. Określa się to za pośrednictwem meta tagu: og:image.
W przypadku WordPressa najwygodniej jest wkleić poniższy fragment kodu do sekcji <head> w pliku header.php naszego szablonu. Funkcja catch_that_image wybiera pierwszy obrazek z wpisu jako miniaturkę dla Facebooka. Jeśli we wpisie nie ma żadnych obrazków, wybierany jest domyślny obrazek zdefiniowany w poniższym kodzie, możemy ustawić w nim np. logo swojego bloga.
<!– Start Facebook Opengraph –>
<?php if (is_single () ) { ?>
<meta property="og:type" content="article"/>
<meta property="og:title" content="<?php the_title() ?>"/>
<meta property="og:site_name" content="<?php bloginfo('name') ?>"/>
<?php
function catch_that_image() {
global $post, $posts;
$first_img = '';
ob_start();
ob_end_clean();
$output = preg_match_all('/<img.+src=[\'"]([^\'"]+)[\'"].*>/i', $post->post_content, $matches);
$first_img = $matches[1][0];
if(empty($first_img)){
//W tym miejscu domyślny obrazek, w przypadku we wpisie nie ma żadnych.
$first_img = "/images/logo.jpg";
}
return $first_img;
}
?>
<meta property="og:url" content="<?php the_permalink() ?>"/>
<meta property="og:image" content="<?php echo catch_that_image() ?>"/>
<?php } ?>
<!-- End Facebook Opengraph -->
Prawidłowe działanie powyższego kodu możemy sprawdzić za pomocą narzędzia Lint, wpisując URL naszego wpisu/bloga. Do wstawienia samego Like buttona, można użyć dowolnej wtyczki do lajków pod WordPressa.