Od kilku (5) dni za sprawą kumpla z uczelni – Jurgena, pastwie się nad dość ciekawym systemem operacyjnym – Gentoo Linux.
“O jego wyjątkowości świadczy już sam proces instalacji“, na jakiejś stronie przeczytałem nawet dość humorystyczną opinie, że nie należy się za nią zabierać, jak się nie ma wolnego tygodnia. W zamian za poświęcony czas otrzymujemy niezwykle lekki, stabilny system, z pełną optymalizacją dla naszego sprzętu, nie posiadający ani jednego niepotrzebnego składnika. O wszystkim decydujemy sami, a każdy składnik systemu jest kompilowany ze źródeł podczas instalacji. Cała moc siedzi w menadżerze pakietów – Portage, który panuje nad wszystkimi zależnościami, dzięki czemu kompilacja staje się naprawdę przyjemna. Na jednej ze stron zapoznałem się z opinią iż “jest to dystrybucja dla prawdziwych twardzieli“, niewątpliwie to system dla ludzi ceniących sobie wydajność i stabilność. Jednakże wbrew pozorom, również doskonała dla tych leniwych, którym zależy na tym aby ich raz postawiony system, zawsze był zaktualizowany, szybki i bezpieczny ![]()
Instalacji dokonałem na moim laptopie – Optimus OPTIbook M600U, który ze względu na “nietypową” kartę graficzną Intela i855GM oraz matrycę panoramiczną, jest nieprawidłowo rozpoznawany przez większość dystrybucji Linuksa. Spośród wielu testowanych jedynie Ubuntu 5.10 Breezy działał prawidłowo, chociaż akcelacja 3D nie była obsługiwana. Jednak w Gentoo reczna konfiguracja kernela oraz Xorga zaowocowała tym, że wreszcie wszystko działa jak powinno, również emulacja gier pod Cedegą. Potwierdziła się opinia według której pod Windowsem instalacje trwają naprawdę szybko, lecz to albo działa albo nie, natomiast Linuksowi musimy poświęcić o wiele więcej czasu, za to nasze działanie zawsze okazuje się owocne.
Linki: